Wypilam TYLKO dwie kawy a raczej mleko z kawa :) pozniej poszly dwie butelki 500ml a teraz wlasnie koncze 3.
Co do roweru to na kolejna srode moze bede miala zrobiony. Mowie moze, bo jutro moje chlopaki jada pomagac koledze wypakowac dostawe materialow budowlanych. Wroce pewnie w porze obiadowej i pozniej poloza sie spac bo ida na nocke. Nie zazdroszcze im.
Ja jutro zabieram dzieciaki z domu i pewnie pojedziemy gdzies. Musimy wybyc z domu na jakies 3-4 godziny. Tylko gdzie? Nad morze? Z wozkiem raczej nie pojde daleko a na placu zabaw siedziec tyle czasu to by mnie chyba cos trafilo. Moze zabiore ich do miasta w poszukiwaniu sukienki dla corki na wesele? Z chlopcami nie bedzie problemu, J. ma jeszcze ciuchy z siostry komunii a dla H. to bedzie pikus cos znalezc - bedzie mial wowczas jakies 10miesiecy. Takie chodzenie wydaje mi sie dobrym wyjsciem. Moglibysmy jechac do fun parku ale wtedy bede siedziala i nic nie robila a do tego mlodego bedzie nosilo bo nie bedzie mial nic do roboty. Tak wiec postanowione!
Odnosnie takiego lazenie, przypomnialo mi sie jak to jak bylam duzo mlodsza i z mama moja chodzilam po miescie i ogladalysmy wystawy z odpowiednimi komentarzami do rzeczy ktore widzialysmy. Mamy podobne gusta :)
Wracajac do tematu.
Nadal sie nie poddalam. Z pokus to zjadlam mala paczuszke zelkow (chyba 20g) i moje kochanie uzylo cukru do poslodzenia mi owsianki na kolacje (duzo za duzo!).
Jestem zadowolona z dnia dzisiejszego. Mam nadzieje, ze jutro bedzie jeszcze lepiej. Wiem, ze nie od razu organizm sie do czegos przyzwyczaja wiec dlatego zmiany wprowadzam stopniowo. Z reszta nie bedzie takiego szoku np. braku kawy.
Jak to sie mowi: "wszystko jest dla ludzi" a ja dopowiem: "tylko trzeba miec umiar".
Trzymajcie kciuki :))
Pisała dla Was
GrubaskA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz