poniedziałek, 7 kwietnia 2014

kolejny dzien...

Oj wiedzialam, ze bedzie ciezko... 

Zauwazylam jedna zaleznosc pomiedzy tym co jem i pije a tym co robie w ciagu dnia.

Jesli gdzie mam wyjsc / wyjechac to dieta jest uboga a picia wody prawie nie! Czesto w takim dniu wypijam 2-3 kawy.

Dobre jest to, ze prawie w ogole nie jem slodkiego. Przyznam sie, ze nie wyeliminowalam tego skladnika z mojej diety i nigdy tego nie zrobie. Powod i wyjasnienie sa bardzo proste.

"Zakazany owoc smakuje najlepiej"

tak, i wlasnie dlatego. Jesli wyeliminuje to bede miala napady (chcice) na slodkie i wowczas zjem duzo wiecej niz gdybym je tylko ograniczyla a poniewaz slodkosci jem niewiele to nic z nimi nie robie. Mialam slabosc i zjadlam batonik (nie powiem jaki - nie bede robila reklamy) a dzis skusilam sie na mala paczke chipsow. Jest jedno ale - jem to w ciagu dnia a nie wieczorem czy przed snem.

Nadal jestem na sterydach wiec az sie boje co w srode pokaze mi waga. Ale nie bede sie przejmowala jesli bedzie to 1kg. Tylko czy pozniej tak samo latwo sobie odejdzie jak przyszedl?? Watpie :(

Kilka dni temu mialam lekkiego dola i zastanawialam sie nad liposukcja... na chwile obecna jednak zrezygnowalam. Z czasem wszystko wyjdzie w praniu...

Jest ciezko i nie watpie aby bylo latwiej. Trzymajcie za mnie kciuki bo napewno sie przydadza

Pisala
GrubaskA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz